|
NUMER
GRUDNIOWY
NR 12/ 2002
Czasopismo zalecane dla szkół przez Ministerstwo Edukacji Narodowej
|
|
Ochrona sowy uszatej
Już kolejny sezon członkowie Mazowieckiego Towarzystwa Ochrony Fauny
prowadzili prace w ramach programu, którego głównym celem jest ochrona
sowy uszatej.
W pierwszej fazie projektu, w 2001 roku zawieszono 220 koszy lęgowych dla
tego gatunku. Akcja odbywała się na czterech powierzchniach próbnych w
okolicach Siedlec i Sulejówka. Sztuczne gniazda montowaliśmy w
zadrzewieniach śródpolnych o powierzchni do 1,5 ha, w wieku do 45 lat
gdzie dość często spotykane są uszatki. Ze względu na brak dogodnych do
gniazdowania miejsc rzadko dochodzi do lęgów sów w takich miejscach.
Sowa uszata sama nie buduje gniazd a wykorzystuje gniazda innych gatunków-
głównie ptaków krukowatych, które dość często rabują jej lęgi. Czasami
przystępuje do lęgu składając jaja do starych gniazd gołębi grzywaczy lub
sójek, które ze względu na sposób budowy oraz niewielkie rozmiary nie są
odpowiednie by pomieścić sowie lęgi. Aby zabezpieczyć dogodne warunki do
odbywania lęgów, wywieszono dla sów gniazda zastępcze (wiklinowe koszyki).
Ze względu na stosunkowo późny, ubiegłoroczny okres zawieszenia gniazd
(początek maja), dwie kontrole wykazały zajęcie dwunastu gniazd (5,5 %).
Wszystkie zajęły pospolite w krajobrazie rolniczym gołębie grzywacze. W
pobliżu 75 stanowisk stwierdziliśmy wówczas ślady obecności uszatki w
postaci wyplówek.

Zgodnie z założeniami projektu, także i w tym sezonie zaplanowano
przeprowadzenie co najmniej dwukrotnej kontroli gniazd. Ze względu na
pozytywne wyniki osiągnięte podczas dwu kontroli (I – przeprowadzona w
maju, II – w czerwcu) oraz odnajdowanie w koszach lęgów o bardzo różnym
stopniu zaawansowania postanowiliśmy przeprowadzić dodatkowe kontrole
gniazd. Odbyły się one w pierwszych dniach lipca oraz w sierpniu.
Aby niezawodnie potwierdzić lub wykluczyć gniazdowanie uszatki przy użyciu
drabin sprawdzaliśmy, bezpośrednio każde gniazdo.
Osiągnięte wyniki pozwalają na wstępie zaliczyć program do udanych.
Zgodnie z naszymi przewidywaniami kosze lęgowe zostały wykorzystywane nie
tylko przez uszatki, ale także przez inne gatunki gniazdujące w
krajobrazie rolniczym.
Do najciekawszych można bez wątpienia zaliczyć lęg dzieżby srokosza, który
podczas pierwszej majowej kontroli karmił 7 młodych siedzących na koszu. O
fakcie gniazdowania tego gatunku dodatkowo świadczy stwierdzenie
charakterystycznego gniazda we wnętrzu kosza lęgowego.
Sztuczne gniazda wykorzystały także 4 pary myszołowów, z których 2 złożyły
jaja jednak nie doczekały się potomstwa (prawdopodobne drapieżnictwo
kuny). Pozostałe 2 pary zbudowały gniazda i na stałe przebywały w pobliżu
broniąc ich przed innymi osobnikami swojego gatunku. W koszach lęgowych
znaleziono także cztery gniazda wiewiórki oraz cztery gotowe,
charakterystyczne gniazda płochacza pokrzywnicy.
W ośmiu koszach, stwierdzono gniazda gołębi grzywaczy (4 z jajami, 4 z
młodymi).
W czasie majowej kontroli w pobliżu jednego stanowiska obserwowano
intensywne toki pary sokołów kobuzów, niestety gniazdo nie zostało zajęte
przez ptaki.
Zgodnie z naszymi przypuszczeniami, w wiklinowych koszach najczęściej
gniazdowały uszatki, dla których gniazda zostały przygotowane i
wywieszone. Zajęły one dwadzieścia sześć koszy, co ogółem stanowi 14 %
wszystkich gniazd.
Lęgi tego gatunku w sztucznych gniazdach należały do dość udanych. W
większości zajętych przez uszatkę gniazd stwierdzono obecność czterech
młodych.
Na uwagę zasługuje dość duża rozpiętość czasowa notowanych lęgów.
Pierwsze młode opuściły kosz lęgowy już drugiego maja. Ostatnie szczęśliwe
lęgi tego gatunku odnotowano jeszcze piętnastego sierpnia (4 młode
siedzące w koszu).
Jedynie w dwóch przypadkach jednoznacznie stwierdzono przypadki
drapieżnictwa w odniesieniu do młodych uszatek jednak nie udało się z
pewnością ustalić gatunku który uśmiercił pojedyncze młode sowy.
Podobnie jak to miało miejsce w poprzednim sezonie podczas kontroli gniazd
notowano obecność innych gatunków w zadrzewieniach w których znajdują się
kosze oraz przebywających w najbliższym sąsiedztwie zadrzewień- do 100m.
Godnym odnotowania jest fakt, że podobnie jak w ubiegłym roku w pobliżu 85
% zadrzewień (79 stanowisk) zanotowano obecność ortolana, który w ostatnim
czasie staje się w Europie gatunkiem rzadkim.
W porównaniu z poprzednim sezonem stwierdzono drastyczny spadek stwierdzeń
przepiórki, która w 2001 roku w tym samym okresie była notowana w
podobnych do ortolana proporcjach, natomiast w bieżącym sezonie
stwierdzono ją jedynie w pobliżu 15 % sztucznych gniazd (28 stanowisk). W
pobliżu 18 zadrzewień odnotowano obecność wilgi.
Ogólne dane dotyczące efektów lęgowych w 2002 roku.
Skontrolowano- 186 gniazd
- Gniazda zajęte - 54 ( 29%)
- Gniazda zajęte przez uszatki- 26 (14 %)
- Gniazda zajęte przez grzywacza- 8 (4,3 %)
- Gniazda zajęte przez sójkę- 6 (3,22 %)
- Gniazda zajęte przez myszołowa- 4 (2,15%)
- Gniazda zajęte przez wiewiórkę – 4 (2,15 %)
- Gniazda zajęte przez pokrzywnicę – 4 (2,15%)
- Gniazda zajęte przez srokosza- 1(0,53%)
- Gniazda nie zidentyfikowane co do gatunku – 1 (0,53%)
Aby dokładnie przeanalizować niektóre elementy biologii sowy uszatej
planujemy prowadzenie kontroli wywieszonych gniazd także w kolejnych
sezonach lęgowych.
Doświadczenia zebrane podczas trwania programu regionalnego być może
zostaną wykorzystane podczas jego rozszerzenia.
Kontynuacja będzie opierać się nie tylko na ochronie samego gatunku, ale
także zadrzewień śródpolnych stanowiących środowisko życia uszatki oraz
wielu innych gatunków zwierząt.
Równolegle będziemy kontynuować akcję edukacyjną wśród dzieci i młodzieży
oraz rolników. Jej celem jest przekonanie, szczególnie rolników o
pożyteczności uszatki (uszatka jest głównym tępicielem nornika zwyczajnego
który szczególnie w tzw. latach mysich jest plagą upraw polowych) oraz
innych gatunków sów.
Właśnie od rolników, właścicieli zadrzewień w głównej mierze zależy
zachowanie naturalnych miejsc gniazdowania gatunku, czyli starych gniazd
ptaków krukowatych oraz drapieżnych. Gniazda takie, są dość często
niszczone w przekonaniu iż lęgną się w nich wyłącznie ptaki drapieżne
polujące na domowy drób co nie jest do końca prawdą.
Aby szerzej propagować ideę ochrony sowy uszatej w ramach programu do tej
pory wydano m.in.: naklejki z jej wizerunkiem, folder oraz plakat
edukacyjny a planujemy przygotowanie m.in. kalendarza ściennego. W ramach
akcji edukacyjnej zostanie przygotowana prezentacja która będzie
przeznaczona dla dzieci i młodzieży oraz rolników a której celem będzie
propagowanie ochrony sów oraz ptaków drapieżnych.
Sądzimy, że w kolejnych sezonach lęgowych liczba gniazd zajmowanych przez
sowy oraz inne gatunki będzie rosła, co niewątpliwie przyczyni się do
wzrostu bioróżnorodności terenów rolniczych.
Program ochrony sowy uszatej wspierają:
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie
oraz
Globalny Fundusz Środowiska GEF/SGP UNDP
Więcej informacji nt. programu można znaleźć na stronie internetowej
Towarzystwa:
http://www.mtof.ap.siedlce.pl
Tekst i zdjęcia
Ireneusz Kaługa
|