Strona główna

Nadmorskie wydmy

Krótko

Osobliwości przyrody nieożywionej  Rok w przyrodzie


NUMER 
GRUDNIOWY
NR 12/ 2002

Czasopismo zalecane dla szkół przez Ministerstwo Edukacji Narodowej

 

   

BIULETYN            EKO- EDUKACYJNY

Damian Ducholski
POLA W ŚNIEŻNEJ BIELI

Waldemar Bałda
W LEŚNEJ ENKLAWIE

Grzegorz Bobrowicz
NADMORSKIE WYDMY SZARE

Ireneusz Kaługa
OCHRONA SÓW USZATEJ

Włodzimierz Stachoń
ZNÓW NADESZŁA ZIMA

Wiktor Pawłowski
GALARETA ZAMIAST LODU

Andrzej Śmiały
OSOBLIWOŚCI PRZYRODY NIEOŻYWIONEJ

Marcin Sielezniew
JAK ZIMUJĄ MOTYLE

Prenumerata

Stopka Redakcyjna

Archiwum





Ochrona sowy uszatej

Już kolejny sezon członkowie Mazowieckiego Towarzystwa Ochrony Fauny prowadzili prace w ramach programu, którego głównym celem jest ochrona sowy uszatej.
W pierwszej fazie projektu, w 2001 roku zawieszono 220 koszy lęgowych dla tego gatunku. Akcja odbywała się na czterech powierzchniach próbnych w okolicach Siedlec i Sulejówka. Sztuczne gniazda montowaliśmy w zadrzewieniach śródpolnych o powierzchni do 1,5 ha, w wieku do 45 lat gdzie dość często spotykane są uszatki. Ze względu na brak dogodnych do gniazdowania miejsc rzadko dochodzi do lęgów sów w takich miejscach.
Sowa uszata sama nie buduje gniazd a wykorzystuje gniazda innych gatunków- głównie ptaków krukowatych, które dość często rabują jej lęgi. Czasami przystępuje do lęgu składając jaja do starych gniazd gołębi grzywaczy lub sójek, które ze względu na sposób budowy oraz niewielkie rozmiary nie są odpowiednie by pomieścić sowie lęgi. Aby zabezpieczyć dogodne warunki do odbywania lęgów, wywieszono dla sów gniazda zastępcze (wiklinowe koszyki). Ze względu na stosunkowo późny, ubiegłoroczny okres zawieszenia gniazd (początek maja), dwie kontrole wykazały zajęcie dwunastu gniazd (5,5 %). Wszystkie zajęły pospolite w krajobrazie rolniczym gołębie grzywacze. W pobliżu 75 stanowisk stwierdziliśmy wówczas ślady obecności uszatki w postaci wyplówek.


Zgodnie z założeniami projektu, także i w tym sezonie zaplanowano przeprowadzenie co najmniej dwukrotnej kontroli gniazd. Ze względu na pozytywne wyniki osiągnięte podczas dwu kontroli (I – przeprowadzona w maju, II – w czerwcu) oraz odnajdowanie w koszach lęgów o bardzo różnym stopniu zaawansowania postanowiliśmy przeprowadzić dodatkowe kontrole gniazd. Odbyły się one w pierwszych dniach lipca oraz w sierpniu.
Aby niezawodnie potwierdzić lub wykluczyć gniazdowanie uszatki przy użyciu drabin sprawdzaliśmy, bezpośrednio każde gniazdo.
Osiągnięte wyniki pozwalają na wstępie zaliczyć program do udanych. Zgodnie z naszymi przewidywaniami kosze lęgowe zostały wykorzystywane nie tylko przez uszatki, ale także przez inne gatunki gniazdujące w krajobrazie rolniczym.
Do najciekawszych można bez wątpienia zaliczyć lęg dzieżby srokosza, który podczas pierwszej majowej kontroli karmił 7 młodych siedzących na koszu. O fakcie gniazdowania tego gatunku dodatkowo świadczy stwierdzenie charakterystycznego gniazda we wnętrzu kosza lęgowego.
Sztuczne gniazda wykorzystały także 4 pary myszołowów, z których 2 złożyły jaja jednak nie doczekały się potomstwa (prawdopodobne drapieżnictwo kuny). Pozostałe 2 pary zbudowały gniazda i na stałe przebywały w pobliżu broniąc ich przed innymi osobnikami swojego gatunku. W koszach lęgowych znaleziono także cztery gniazda wiewiórki oraz cztery gotowe, charakterystyczne gniazda płochacza pokrzywnicy.
W ośmiu koszach, stwierdzono gniazda gołębi grzywaczy (4 z jajami, 4 z młodymi).
W czasie majowej kontroli w pobliżu jednego stanowiska obserwowano intensywne toki pary sokołów kobuzów, niestety gniazdo nie zostało zajęte przez ptaki.
Zgodnie z naszymi przypuszczeniami, w wiklinowych koszach najczęściej gniazdowały uszatki, dla których gniazda zostały przygotowane i wywieszone. Zajęły one dwadzieścia sześć koszy, co ogółem stanowi 14 % wszystkich gniazd.
Lęgi tego gatunku w sztucznych gniazdach należały do dość udanych. W większości zajętych przez uszatkę gniazd stwierdzono obecność czterech młodych.
Na uwagę zasługuje dość duża rozpiętość czasowa notowanych lęgów.
Pierwsze młode opuściły kosz lęgowy już drugiego maja. Ostatnie szczęśliwe lęgi tego gatunku odnotowano jeszcze piętnastego sierpnia (4 młode siedzące w koszu).
Jedynie w dwóch przypadkach jednoznacznie stwierdzono przypadki drapieżnictwa w odniesieniu do młodych uszatek jednak nie udało się z pewnością ustalić gatunku który uśmiercił pojedyncze młode sowy.
Podobnie jak to miało miejsce w poprzednim sezonie podczas kontroli gniazd notowano obecność innych gatunków w zadrzewieniach w których znajdują się kosze oraz przebywających w najbliższym sąsiedztwie zadrzewień- do 100m.
Godnym odnotowania jest fakt, że podobnie jak w ubiegłym roku w pobliżu 85 % zadrzewień (79 stanowisk) zanotowano obecność ortolana, który w ostatnim czasie staje się w Europie gatunkiem rzadkim.
W porównaniu z poprzednim sezonem stwierdzono drastyczny spadek stwierdzeń przepiórki, która w 2001 roku w tym samym okresie była notowana w podobnych do ortolana proporcjach, natomiast w bieżącym sezonie stwierdzono ją jedynie w pobliżu 15 % sztucznych gniazd (28 stanowisk). W pobliżu 18 zadrzewień odnotowano obecność wilgi.

Ogólne dane dotyczące efektów lęgowych w 2002 roku.
Skontrolowano- 186 gniazd
- Gniazda zajęte - 54 ( 29%)
- Gniazda zajęte przez uszatki- 26 (14 %)
- Gniazda zajęte przez grzywacza- 8 (4,3 %)
- Gniazda zajęte przez sójkę- 6 (3,22 %)
- Gniazda zajęte przez myszołowa- 4 (2,15%)
- Gniazda zajęte przez wiewiórkę – 4 (2,15 %)
- Gniazda zajęte przez pokrzywnicę – 4 (2,15%)
- Gniazda zajęte przez srokosza- 1(0,53%)
- Gniazda nie zidentyfikowane co do gatunku – 1 (0,53%)

Aby dokładnie przeanalizować niektóre elementy biologii sowy uszatej planujemy prowadzenie kontroli wywieszonych gniazd także w kolejnych sezonach lęgowych.
Doświadczenia zebrane podczas trwania programu regionalnego być może zostaną wykorzystane podczas jego rozszerzenia.
Kontynuacja będzie opierać się nie tylko na ochronie samego gatunku, ale także zadrzewień śródpolnych stanowiących środowisko życia uszatki oraz wielu innych gatunków zwierząt.
Równolegle będziemy kontynuować akcję edukacyjną wśród dzieci i młodzieży oraz rolników. Jej celem jest przekonanie, szczególnie rolników o pożyteczności uszatki (uszatka jest głównym tępicielem nornika zwyczajnego który szczególnie w tzw. latach mysich jest plagą upraw polowych) oraz innych gatunków sów.
Właśnie od rolników, właścicieli zadrzewień w głównej mierze zależy zachowanie naturalnych miejsc gniazdowania gatunku, czyli starych gniazd ptaków krukowatych oraz drapieżnych. Gniazda takie, są dość często niszczone w przekonaniu iż lęgną się w nich wyłącznie ptaki drapieżne polujące na domowy drób co nie jest do końca prawdą.
Aby szerzej propagować ideę ochrony sowy uszatej w ramach programu do tej pory wydano m.in.: naklejki z jej wizerunkiem, folder oraz plakat edukacyjny a planujemy przygotowanie m.in. kalendarza ściennego. W ramach akcji edukacyjnej zostanie przygotowana prezentacja która będzie przeznaczona dla dzieci i młodzieży oraz rolników a której celem będzie propagowanie ochrony sów oraz ptaków drapieżnych.
Sądzimy, że w kolejnych sezonach lęgowych liczba gniazd zajmowanych przez sowy oraz inne gatunki będzie rosła, co niewątpliwie przyczyni się do wzrostu bioróżnorodności terenów rolniczych.
Program ochrony sowy uszatej wspierają:
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie
oraz
Globalny Fundusz Środowiska GEF/SGP UNDP
Więcej informacji nt. programu można znaleźć na stronie internetowej Towarzystwa: http://www.mtof.ap.siedlce.pl
 

Tekst i zdjęcia
Ireneusz Kaługa