|
NUMER
LISTOPADOWY
NR 11 / 2001
Czasopismo zalecane dla szkół przez Ministerstwo Edukacji
Narodowej
Damian
Duchalski
KLEJNOTY OPOLSZCZYZNY
KARPACKA
NOC NIETOPERZY
Ludwik
Krzeczkowski
GORCZAŃSKIE
SALAMNDRY
Marcin
Sielezniew
MODRASZEK TELEJUS
Walentyna Rakiel-Czarnecka
MIĘDZYNARODOWY
EKOLOGICZNY BRZOZÓW
Joanna Kreto
WIERZBA
W KRAJOBRAZIE
Wiktor
Pawłowski
ZIMNOLUBNY
BOCZNIAK
STOPKA
REDAKCYJNA
|
Międzynarodowy ekologiczny Brzozów
Międzynarodowe spotkania ekologiczne w Brzozowie mają już swoją tradycję, na stałe weszły do kalendarium miasta i regionu. Pierwszą konferencję wymyśliła, w 1992 roku grupa miejscowych entuzjastów. Gospodarze miasta poparli projekt i dali środki na jego realizację. Od tej pory odbyło się już osiem imprez, w których uczestniczyli niejednokrotnie sławni naukowcy oraz osoby, którym bliska jest troska o stan środowiska naturalnego i przyrody.
Na konferencjach przewijała się dość różnorodna tematyka z zakresu ochrony środowiska, w ostatnich latach skupiano się głównie na aktualnych i istotnych dla rozwoju miasta Brzozowa i całego powiatu problemach.
Tematem przewodnim tegorocznej konferencji była "Rola i zadania samorządów w świetle zmian ustawodawstwa polskiego w dziedzinie ochrony środowiska". Patronat naukowy nad spotkaniem objęła Politechnika Rzeszowska, zaś medialny sprawowała "Przyroda Polska". Organizatorem dwudniowej imprezy było Starostwo Powiatowe w Brzozowie przy współpracy Polskiego Klubu Ekologicznego Koło w Brzozowie oraz Zarządu Okręgu Podkarpackiego Ligi Ochrony Przyrody.
Konferencja adresowana była zarówno do przedstawicieli i pracowników samorządów lokalnych, jak i przedsiębiorstw oraz instytucji działających w regionie.
Wzbogaciła ich wiedzę o kompetencjach samorządowców w zakresie ochrony środowiska w procesie przystosowywania ustawodawstwa polskiego do wymogów Unii Europejskiej.
Podczas konferencji starostwa brzozowski - Józef Rzepka został uhonorowany przez Zarząd Główny Ligi Ochrony Przyrody "Medalem za zasługi dla ochrony przyrody i środowiska naturalnego". Medal wręczali: wiceprezes ZG LOP Wojciech Blecharczyk oraz profesor Zygmunt Wnuk.
Do Brzozowa przyjechał też delegacja Słowackiego miasta Mołdowa nad Bodvou koło Koszyc, z którym polskie miasteczko podpisało niedawno porozumienie o współpracy.
- Większość wniosków i postulatów, jakie zostały zgłoszone na konferencjach znalazła zrozumienie wśród lokalnej społeczności, część doczekała się realizacji - mówił podczas otwarcia spotkania starosta, Józef Rzepka. - Uporządkowanie gospodarki ściekowej i odpadów, alternatywne źródła energii, edukacja ekologiczna, kształtowanie świadomości ekologicznej, budowa kanalizacji i oczyszczalni ścieków - wymieniał najważniejsze tematy, poruszane na spotkaniach ekologicznych, po czym przeszedł do konkretów. - U siebie problem składowania odpadów rozwiązaliśmy już na początku lat 90., oddając do użytku komunalne wysypisko śmieci w Brzozowie. Sporo uwagi poświęcamy alternatywnym źródłom energii: w Szkole Podstawowej we wsi Blizne zamontowaliśmy baterie słoneczne. Efektem kolejnych konferencji jest też rozbudzenie świadomości ekologicznej naszej lokalnej społeczności - podkreślił.
Starosta poinformował, iż Brzozów jest również organizatorem wojewódzkich eliminacji konkursu wiedzy ekologicznej, przygotował jeden z krajowych finałów.
Przewodniczący Zespołu Ochrony Środowiska Forum Dużych Miast, dr Janusz Stochlak, przypomniał, jak zmieniały się - rola i kompetencje samorządów w zakresie ochrony środowiska w ostatnich dziesięciu latach transformacji. Pan doktor (pełniący też funkcję przewodniczącego Głównej Komisji Rewizyjnej LOP)
uświadomił słuchaczom, z jakim trudem była wypracowywana obecna pozycja ochrony środowiska.
Jeszcze 11 lat temu kompetencje organów gminy w sprawach ochrony środowiska były niewielkie. Najwięcej zadań odnosiło się do spraw zieleni, znacznie mniej wód i powierzchni ziemi a tylko nieliczne do atmosfery. Gminy otrzymały natomiast zasadnicze kompetencje w zakresie gospodarowania przestrzenią. Znaczącą rolę w podniesieniu rangi ochrony środowiska w państwie odegrał Sejm IX kadencji, tzw. kontraktowy. - Sejm ten posiadał wolę polityczną realizacji postanowień podstolika ekologicznego, obradującego w trakcie obrad Okrągłego Stołu, w którym ukształtowano zarys kompetencji gminy w odniesieniu do głównych komponentów środowiska - przypomniał doktor Stochlak.
Przez wiele lat samorządowe służby ochrony środowiska nie miały uprawnień kontrolnych, w tym możliwości wejścia na posesję, co faktycznie uniemożliwiało przeprowadzenie kontroli. Powstało dość silne lobby, pod naciskiem którego stopniowo wprowadzano nowe kompetencje, w tym utworzenie gminnego funduszu ochrony środowiska i gospodarki wodnej. Najbardziej znaczący merytorycznie etap w zakresie dokonanych zmian to lata 1998-2001. Dwa kolejne lata to intensywne prace nad dostosowaniem prawa ochrony środowiska do prawa Unii Europejskiej.
Mimo znaczącego postępu w związku z wdrażaniem zmian kompetencyjnych na poszczególnych poziomach samorządu terytorialnego najczęściej podnoszone problemy dotyczą m.in.: braku środków finansowych, przygotowanych kadr w starostwach i gminach, merytorycznych kontroli nad decyzjami, wydawanymi przez organy samorządowe. Na rozwiązanie czekają liczne problemy, z którymi boryka się samorząd: niestabilność przepisów prawnych, sztuczny podział na zadania własne i zlecone, nierówność przyznawanych jednostkom samorządowym kompetencji, nadmiar dokumentów, które trzeba przygotować, częsty brak zrozumienia idei ochrony środowiska przez władze samorządowe (i nie tylko). Jak podkreślił Janusz Stochlak, większej troski wymaga edukacja ekologiczna, poważnym mankamentem drugiej połowy lat 90. jest wzrastający proces upolitycznienia życia publicznego w Polsce, co daje się boleśnie odczuć w funkcjonowaniu samorządu terytorialnego.
Referent zauważył, że mimo pewnych niedostatków nasze przepisy są wzorem dla wielu innych. - Do Polski przyjeżdżają przedstawiciele nie tylko z Europy, ale i z Azji, żeby zobaczyć nasz system ochrony środowiska - mówił.
Doktor Ewa Gacka-Grzesikiewicz z Instytutu Ochrony Środowiska w Warszawie zaprezentowała na konferencji temat: "Ochrona środowiska przyrodniczego w warunkach zrównoważonego rozwoju". Pani doktor mówiła, jak wygląda u nas proces wdrażania zrównoważonego rozwoju w Polsce. - Trzeba było pięciu lat, aby Sejm RP potwierdził akceptację ustaleń Szczytu Ziemi uznając, że zrównoważony rozwój jest koniecznością i obowiązkiem współczesnej cywilizacji. Istotne zapisy znalazły się w dokumencie II Polityki Ekologicznej Państwa, opracowanym w Ministerstwie Środowiska i zatwierdzonym przez Radę Ministrów. W dokumencie tym zrównoważony rozwój uznano za wiodącą zasadę tej polityki. Podkreślono, że "istotą zrównoważonego rozwoju jest równorzędne traktowanie racji społecznych, ekonomicznych i ekologicznych".
Andrzej Kulig z Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie omówił, jak powinny wyglądać "Uzgodnienia dokumentacji technicznej w zakresie ochrony środowiska". Posługując się przykładem warsztatu samochodowego na cztery stanowiska urzędnik przedstawił, jakie inwestor powinien wykonać kroki, aby spełnić wszystkie wymogi ochrony środowiska.
O "Gospodarowaniu wodami" mówił dr inż. Bogumił Kucharski z Politechniki Rzeszowskiej. Naukowiec sporo uwagi poświęcił nowemu prawu wodnemu. Maria Suchy z Podkarpackiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Rzeszowie zaprezentował nowe przepisy z zakresu gospodarki odpadami.
P. Kovacs ze Słowacji opowiedział, jak w Słowacji radzą sobie z odpadami komunalnymi. "Przeciwdziałanie nadzwyczajnym zagrożeniom środowiska" to temat referatu, przygotowanego przez profesora Janusza Raka z Politechniki Rzeszowskiej, mgr inż. Barbarę Tchórzewską- Cieślak z tej samej uczelni oraz profesora Artura Wieczystego z Politechniki Krakowskiej.
Magister Wojciech Blecharczyk z LOP poinformował uczestników konferencji o "Różnorodności organizacyjnej i programowej pozarządowych organizacji ekologicznych w Polsce". - Ruch ekologiczny rodził się i nabierał formy organizacyjnej w wyniku narastającego zagrożenia środowiska naturalnego i przyrody ojczystej - mówił. Obecnie ruch ekologiczny tworzy ponad 600 organizacji o różnej strukturze i zróżnicowanym zasięgu oddziaływania. Jest to materia wielce różnorodna organizacyjnie i programowo. - Dla mojej organizacji, która posiada chlubną historię i najdłuższą tradycję, nie ważne jest, kto skąd pochodzi, lecz to jaka jest jego działalność i jakie są efekty tej działalności. Kryteria polityczno-ideologiczne stanowią przeszkodę w procesie zbliżania się organizacji i nawiązywania współpracy, trzeba więc je odłożyć do lamusa - stwierdził.
Dalej mówił, iż pozarządowe organizacje ekologiczne w ostatniej dekadzie przeżyły proces dynamicznego rozwoju. Obecnie napotykają na liczne problemy zewnętrzna związane z ich sytuacją prawną, finansową oraz relacjami z administracją i samorządami. Mają także problemy wewnętrzna wynikające ze struktury samego ruchu.
Nieprecyzyjność przepisów sprawia, że dla większości organizacji problemem jest procedura wyboru przedstawicieli pozarządowych organizacji ekologicznych do rad nadzorczych funduszy ochrony środowiska. Prawo daje sposobność powoływania osób przypadkowych, reprezentujących wąskie środowiska związane z aktualnymi opcjami politycznymi. Część organizacji, w tym LOP nie ma powodów do zadowolenia ze współpracy z Ministerstwem Środowiska. - Trzeba to zmienić - mówił Wojciech Blecharczyk.
Wiceprezes LOP zwrócił uwagę, iż ustawa o dostępie do informacji została żywcem przeniesiona z UE. - Będziemy zabiegali, aby dostosować ją do naszych warunków - podkreślił. Wiceprezes Ligi sięgając do rozwiązań zachodnich stwierdził, że w Polsce musi powstać partia zielonych, aby problem ochrony środowiska nabrał rzeczywistej rangi. Wszystkich obecnych wzywał, aby stali się zielonymi i zaadoptowali cztery zasady: ochrony, wyszukiwania alternatyw, wyboru oraz troski.
Profesor Zygmunt Wnuk z Zakładu Turystyki i Ochrony Przyrody Uniwersytetu Rzeszowskiego mówił o monitoringu drzew pomnikowych i rezerwatów przyrody w województwie podkarpackim.
- Pomnik przyrody jako pojęcie zrodziło się z kultu, jaki człowiek żywi do starych, wielkich rozmiarów drzew - głosił pan profesor. - Do praktyki ochrony przyrody i nauki pojęcie to wprowadził Aleksander Humboldt w 1816 roku. Natomiast do języka polskiego jako pierwszy wprowadził Adama Mickiewicz w poemacie "Pan Tadeusz".
Według słów pana profesora na terenie woj. podkarpackiego zarejestrowanych jest 3.504 sztuki pomnikowych drzew oraz 4 pomniki gatunków chronionych roślin. W rejestrze są jeszcze - Czarny Staw w Głogowie Małopolskim oraz Źródełko Bełkotka w Iwoniczu Zdroju. W całym kraju, według danych z 1999 roku było 33.243 pomników, w tym pojedynczych drzew 26.178, grupy drzew 4.452, głazów narzutowych 1.802, skałek, grot i jaskiń - 771 oraz alei 760.
- Aby ochrona przyrody mogła być skuteczna powinien być prowadzony stały monitoring biologiczny - zwrócił uwagę pan profesor. - Jest to stała obserwacja składników przyrody żywej - gatunków i ekosystemów, która umożliwia bliższe ich poznanie oraz skuteczną ochronę.
Celem monitoringu jest inwentaryzacja stanu ilościowego i zdrowotnego drzew oraz kondycja ekosystemów i gatunków chronionych, rzadkich oraz gatunków szczególnej troski w rezerwatach.
Profesor powiedział, że do monitoringu pomników przyrody pragnie zaangażować wszystkich nauczycieli biologii oraz ich uczniów, leśników, służby leśne, pracowników parków narodowych, parków krajobrazowych, działaczy LOP oraz wszystkich chętnych. Stwierdził, iż prowadzenie monitoringu może stać się najlepszą formą edukacji biologicznej i ekologicznej.
Referat pana profesora zawierał też sporo poetyckich pierwiastków. Wykładowca mówił bowiem: Drzewa mają zapisaną w sobie historię tej ziemi i wielu pokoleń oraz są siedliskiem wielu gatunków: porostów, grzybów, mszaków, owadów, ptaków, ssaków i innych. Ponadto w przeciwieństwie do zwierząt nie uciekają oraz trwają cały rok niezależnie od pory roku. Obserwacja tych wspaniałych obiektów przyrody ożywionej powinna być prowadzona o każdej porze roku i może być fascynującym hobby oraz edukacją biologiczną i ekologiczną dla każdego wrażliwego na piękno człowieka.
W Brzozowie, gdzie zjechało około 130 przedstawicieli i pracowników samorządów lokalnych, jak i przedsiębiorstw oraz instytucji działających w regionie
wygłoszono jeszcze kilka innych referatów, w tym profesora Janusza Niemczynowicza z Uniwersytetu w Lund w Szwecji i profesora Józefa Dziopaka z Politechniki Rezszowskiej pt. "Nowe elementy gospodarki wodno-ściekowej", Dr inż. Eleny Neverowej-Dziopak z WSP w Częstochowie - "Ocena wrażliwości zbiorników wodnych" oraz Mgr Joanny Fiedler z Zespołu Konsultantów Programów PEPA - "Priorytetowy Program Akcesji w Zakresie Ochrony Środowiska".
Tekst i fot.: Walentyna Rakiel-Czarnecka
|