|
NUMER LUTOWY NR 2/ 2004 Czasopismo zalecane dla szkół przez Ministerstwo
Edukacji Narodowej
|
|
DĘBIK - MAŁY WĘDROWIEC
Tekst i zdjęcia: Hanna Sikora
Habent sua fata plantae - Mają swoją historię rośliny - można powiedzieć,
trawestując łacińskie przysłowie. Dzieje niektórych roślin, na oko
nieciekawych i niepozornych, to frapująca historia epok geologicznych i
towarzyszących im zmian klimatycznych. Takim świadkiem historii kontynentu
europejskiego jest nasz dębik ośmiopłatkowy (Dryas octopetala).
Dębik jest małą krzewinką, odrastającą zaledwie 2 - 10 cm od ziemi. Jego
liście osiągają długość tylko 1-3 cm. W porównaniu z królewskim drzewem,
od którego wywodzi swoją zdrobniałą nazwę - dębem - jest maleństwem,
niczym Dawid wobec Goliata. Jedyne podobieństwo to kształt liścia:
dębikowe listki są jakby miniaturką liści dębu Quercus robur, jajowate lub
eliptyczne z zaokrąglonym karbowaniem. Na tym podobieństwie kształtu
analogie się jednak kończą, dębik bowiem - w przeciwieństwie do dębu -
listki ma mięsiste, podbite od spodu miękkim, filcowatym owłosieniem.
Cechą, która łączy dąb z dębikiem, jest na pewno długowieczność. Dębik
bardzo przywiązuje się do jednego miejsca i - jeśli znajdzie dla siebie
dogodne warunki - potrafi utrzymać się na zasiedlonym stanowisku w ciągłym
stanie wegetacji przez sto lat i dłużej. Jego płożące się łodygi grubieją
z wiekiem i drewnieją, przybierając często fantazyjne pokręcone kształty a
złuszczająca się kora dodaje leciwym osobnikom jeszcze większej
"starości".

Mimo marnej postury dębik ośmiopłatkowy ma na swoim koncie wielką wędrówkę
przez północną półkulę. Niegdyś zasiedlał tereny arktyczne i subarktyczne.
Wyparty ze swej ojczyzny przez nasuwający się lodowiec przemierzył
olbrzymie połacie Europy i Azji, by znaleźć schronienie w górach i dziś
zaliczany jest do roślin alpejskich. W Polsce dębik osiadł w Tatrach i
Małych Pieninach, zasiedlając wapienne skały i piargi. Są miejsca, gdzie
występuje masowo, tworząc poduszkowate kobierce, czasem nawet o
powierzchni kilku metrów kwadratowych. Ponieważ jest rośliną o arktycznym
rodowodzie, nie boi się niskich temperatur a zimą nie zrzuca liści. Lubi
lżejsze, kamieniste gleby o dużej zawartości wapnia. Dobrze znosi suszę i
inne niekorzystne warunki pogodowe.

Dlaczego ośmiopłatkowy? Bo pięknie kwitnie, wydając w maju i czerwcu dość
duże jak na tak małą roślinę białe kwiaty o ośmiu płatkach i żółtych
pręcikach. Często powtarza kwitnienie, kwiaty można więc spotkać nawet w
sierpniu. Niemniej ciekawe od kwiatów są owocostany dębika: po
przekwitnięciu owłosione, piórkowate szyjki słupka tworzą puszysty pędzel,
wznoszący się nad ziemią na kilkucentymetrowej, prostej szypułce.
Żeby zobaczyć dębik ośmiopłatkowy niekoniecznie trzeba wyruszać na górskie
szlaki i wspinać się na skały. Można tak jak ja, odwiedzić Arboretum SGGW
w Rogowie, przy trasie Łódź - Rawa Mazowiecka. W rogowskim alpinarium
spotkałam imponujące okazy Dryas octopetala, liczące sobie - zgodnie z
obliczeniami pracowników Arboretum - około 50 lat (rosną na tym samym
stanowisku od czasu założenia alpinarium, a więc od 1954 roku). Zwarta
kolonia dębików zasiedla w Rogowie sztucznie utworzone kamieniste zbocze,
opadające stromo ku jednemu z dwóch oczek wodnych. Wśród kamieni widać
zdrewniałe, płożące się łodygi grubości solidnego palca. Tu i ówdzie wśród
brunatniejących zimą liści zauważyć można wznoszące się suche szypułki z
puszystymi owocostanami. Miło będzie wrócić tu wiosną, kiedy nadwodne,
skaliste zbocze pokryje się białymi kwiatami...
 
Niezwykły wędrownik i świadek historii Ziemi może być przyjacielem
człowieka. Nie tylko w ogrodach botanicznych, ale i w niektórych bardziej
ambitnych firmach ogrodniczych, można zaopatrzyć się w sadzonki dębika.
Ogrodnicy znaleźli sposób na rozmnażanie tej niezwykle trudno
rozmnażającej się rośliny. Mimo że dębik produkuje duże ilości nasion, nie
nadają się one w naszych warunkach do rozmnażania generatywnego - po
prostu nie chcą kiełkować. Pozostaje skomplikowana metoda wegetatywna:
sadzonki najlepiej tworzyć z osobników starszych przez pobieranie z nich
pędów wraz z częścią zdrewniałej łodygi (tzw. piętką) i zastosowanie
stymulatora ukorzeniania. Dębik świetnie się czuje w skalnych ogródkach.
Ja swój egzemplarz dębika, przywieziony z jakiegoś ogrodniczego kiermaszu,
hoduję po prostu w doniczce na balkonie, gdzie zaaklimatyzował się
świetnie. Mam okazję czynić systematyczne obserwacje i przyglądać się, jak
dzielny mały krzewik wykorzystując skrzętnie każdy promień słońca
wypuszcza nowe listki nawet w środku zimy. A poza tym - miło mieć na
balkonie kawałek historii naszego kontynentu i relikt epoki lodowcowej. To
prawie tak, jakby mieć żywego mamuta !
|