|
NUMER LUTOWY NR 2/ 2004 Czasopismo zalecane dla szkół przez Ministerstwo
Edukacji Narodowej
|
|
Zachowania ptaków zimujących w
mieście
Tekst i zdjęcia: Wiktor Pawłowski
Nasze miasta stały się atrakcyjnym zimowiskiem dla wielu gatunków ptaków i
to zarówno tych, które zawsze zimowały na terenie Polski, jak i tych,
które przylatują do nas tylko na trudny okres zimowych miesięcy. Większe
skupiska ludzkie, a szczególnie duże miasta są atrakcyjne dla ptaków ze
względu na łatwiejsze zdobywanie pokarmu, którego źródłem są nie tylko
śmietniki i wysypiska śmieci, ujścia ściekowych kolektorów do rzek,
miejsca stałego dokarmiania, ale także znacznie więcej w miejskich parkach
i ogrodach drzew i krzewów wydających owoce i nasiona stanowiące ptasi
pokarm.
 
1.W Ogrodzie Saskim 2.W Łazienkach
Miejski mikroklimat sprawia, że zimy są tu łagodniejsze, a do tego jest
znacznie mniejsze zagrożenie ze strony drapieżników nie atakujących swoich
ofiar tak śmiało, jak poza obszarami ludzkich skupisk i miejskiego ruchu.
Zachowania ptaków zimujących w mieście ilustrują zdjęcia wykonane w
centrum Warszawy lub w jego bezpośrednim sąsiedztwie.

Dzwońce
Kaczki krzyżówki prezentują największe zmiany w swoich zachowaniach, jakie
można zaobserwować w czasie ostatnich kilkudziesięciu, czy też kilkunastu
lat. Coraz więcej z nich gnieździ się na parkowych drzewach, i coraz
więcej próbuje gniazdowania na balkonach. Nie zaskakuje nikogo widok
kaczki prowadzącej wiosną swoje młode po ulicy. Warszawskie kaczki
krzyżówki żywią się nocą osadami miejskich ścieków, a za dnia zamiast
odpoczywać w ukryciu, zjawiają się w centrum miasta w stadach liczących po
wiele setek osobników z upodobaniem racząc się tym wszystkim, co
przygotowały dla nich służby miejskie, młodzież i mieszkańcy miasta.
Dokarmianie chlebem za dnia jest w mieście powszechne i chyba każdego musi
cieszyć widok zadowolonych, przyjacielskich ptaków jedzących prawie z
ręki. Te same ptaki zachowujące się przyjacielsko wobec człowieka w
Ogrodzie Saskim, gdzie od lat są karmione przez przechodniów, uciekają na
bezpieczną odległość, gdy dojdzie do spotkania z nimi nad wodą w parku i w
pobliżu jednego z miejskich kanałów. Można zaobserwować ptaki, które
zdołały się w czasie karmienia tak "opchać" się krojonym pieczywem, że
wypchane wole popychają przed sobą po lodzie nie mogąc uchwycić równowagi
w drodze po kolejne kęsy.
 
1.Sikora bogatka 2.Puszczyki
Przed laty większość kaczek migrowała, wiosną przywodząc ze sobą kaczora
często z odległych rejonów Europy, co zapewniało "wymianę krwi". Obecnie
większość parkowych kaczorów towarzyszy przez cały czas swoim partnerkom,
a nawet są z nimi w czasie wodzenia młodych na wiosnę, a także później, w
czasie pierzenia się młodzieży. Może te zachowania są zaczątkiem
powstawania miejskiego podgatunku kaczek - krzyżówek, jak u gołębi i
kosów?
Kosy. Te sympatyczne ptaki odbierają światła uliczne jako
wydłużenie dnia, co może być dla nas, ludzi sprawą normalną, bo przecież
po to instaluje się sztuczne światła, by wydłużyć dzień. Życie zwierząt
regulowane jest jednak przez naturalne bodźce zewnętrzne i sympatyczne
kosy wyśpiewują swoje godowe trele już w lutym, bardzo często na długo
przed świtem....pod miejskimi latarniami.
 
1.Krzyżówki w parze 2. Poszukiwanie dziupli -
bezpiecznej kryjówki na noc
Gawron. Jak zwykle łączy się w pary zimą, zadomowiony w mieście do
"śpiewu" usadawia się ponad głowami przechodniów, nie bacząc na spory ruch
na ulicy, do którego zdołał już przywyknąć, i z wysoka z komiczną miną
śledzi uchem mistrzostwo wykonania! Można zaobserwować jak w
spokojniejszych miejscach gawrony parami na ziemi, na śniegu, milą się do
siebie i karmią... Obserwując odlatujące w marcu stado - wysoko, cicho, w
ciągu dnia, z południowo-zachodnim wiatrem, łatwo zauważyć, że złożone
jest z podwójnych punkcików, to połączone już wcześniej pary tych o
ptaków.
 
1.Gawron obserwuje otoczenie 2 .Pustułka w locie
Przybysze i rezydenci. W niektórych przypadkach można poznać, które
osobniki pozostały na miejscu po lęgach (odlatuje zwykle młodzież), a
które przybyły (jest ich większość).
Kawki. Tubylcze przebywają wewnątrz miasta. Łatwo zaobserwować, że
czują się pewnie na "swoim" terenie. Rankiem i wieczorem usadawiają się na
swych dachach i kominach skąd toczą głośne "rozmowy" ze stadem przybyszów
wędrującym między noclegowiskami, a wysypiskami śmieci, na których żerują.
Kosy i kwiczoły miejscowe, pojedynczo okupują i bronią wybranych
drzew owocowych. Notatka prasowa z początku stycznia br. o rzekomo godowej
walce kosów dotyczyła takiej właśnie obrony. Te pojedyncze drzewa nie są
atrakcyjne dla stad kwiczołów oraz jemiołuszek i rezydenci doczekują tu
wiosny.
Także pary dzwońców zimują na lęgowisku - w ogródkach i przy karmnikach,
podczas gdy inne, jak młodzież i ptaki wiejskie, bytują w stadach, wśród
chwastów.
 
1.Ptaki czekają na życzliwego przechodnia 2.Gawrony
czekają na warszawskiej Pradze na dokarmianie
Duże drapieżniki zimą stają się głównie padlinożercami, natomiast
pustułka poluje, lecz głównie o świcie i zmierzchu, dlatego rzadko można
ją zobaczyć. Resztę czasu spędza w ciepłym ukryciu. Ewenementem jest
grupka tych ptaków skupiona przy elektrociepłowni na Żeraniu w Warszawie,
gdzie zafascynowani tym sokolikiem pracownicy uszykowali wiele ukryć, w
tym na ciepłych kominach. Dysponując silną lornetką warto poobserwować te
piękne ptaki, podziwiając ich mistrzostwo w lataniu i umiejętności
wykorzystywania powietrznych prądów wznoszących. Podobne ugrupowania
zimują w cieplejszym klimacie na południu kraju, np. na Dolnym Śląsku.
Mewy bytujące w Warszawie są przykładem wpływu ilości pokarmu na
gniazdowanie w jego pobliżu. Zimujące stado mew różnych gatunków sięga już
20 - 25 tysięcy. Ostatnio spotkały się tu dwa podgatunki mew srebrzystych
- północny i śródziemnomorski, dotąd rozdzielone kontynentem. Ostatnimi
laty zaczęły gnieździć się nad Wisłą i tworzyć pary mieszane (czyżby
powstał podgatunek "warszawski"!?). Pierwsze lęgowiska mew - śmieszki i
pospolitej już przed kilkudziesięciu laty powstały w Warszawie w
następstwie zimowania u ścieków i na wysypiskach. Mewy śmieszki można
nauczyć chwytania w locie kęsów - niezwykle widowiskowej formy
dokarmiania, trzeba tylko rzucać pokarm z wiatrem i wysoko.
 
1.Dokarmianie mewy śmieszki 2. Mewy srebrzyste w
Warszawie
Łyska - odwrotnie, nie zmienia obyczajów, lecz tego wymaga od nas!
Aby sprostała konkurencji nawodnej kaczek i napowietrznej mew, należy
wykorzystać jej nurkowanie i rzucać pokarm szybko tonący - ścisłe kulki
chleba, sery, mięso.
Puszczyk i gołąb miejski w spektakularny sposób wykorzystują
dostępność pożywienia - pierwszy wróbli, drugi - chleba. Jak krzyżodzioby,
gnieżdżą się w środku zimy, i już na przedwiośniu wyprowadzają pisklęta!
Warto obserwować zimowiska i odkrywać zmiany, z jednej strony wprowadzane
utylizacją ścieków i odpadków oraz niszczeniem naturalnej postaci Wisły i
innych rzek, a z drugiej zwiększaniem owocodajnych roślin ozdobnych w
parkach i przydomowych ogrodach.
|