Strona główna LUTY W PUSZCZY I  W LESIE Krótko NIEZAPOMINAJKA TATRY


NUMER 
LUTOWY
NR 2/ 2004

Czasopismo zalecane dla szkół przez Ministerstwo Edukacji Narodowej

 

   

BIULETYN      
EKO - EDUKACYJNY
Walentyna Rakiel-Czarnecka
RATUJMY KASZTANOWCE
Małgorzata Falęcka-Jabłońska
LOLIMPIADA WIEDZY EKOLOGICZNEJ (...)
OBCHODY 75-LECIA LOP W OKRĘGU JELENIOGÓRSKIM
Wiktor Pawłowski
ZACHOWANIE PTAKÓW ZIMUJĄCYCH W MIEŚCIE
Włodzimierz Stachoń
LUTY W PUSZCZY I W LESIE
Marzenna Stempień-Sałek
MAGURSKI PARK NARODOWY
Łukasz Łukasik
ZIMOWE MYSZOŁOWY
Iwona Erenc
KLIMAT TATR A GROŹNE ZJAWISKA POGODOWE
Tomasz Lippoman
BIAŁOWIESKIE MIEJSCA MOCY
Ewa Grelewska
W STOLICY TYSIĄCA JEZIOR
Jan Achremowicz
ROWEREM PRZEZ KRZCZONOWSKI PARK KRAJOBRAZOWY
Hanna Sikora 
DĘBIK - MAŁY WĘDROWIEC
Marcin Sielezniew, Anna Stankiewicz
RATUJMY MODRASZKA TELEJUSA
Stanisław Głowacki
LASY PACHNĄCE ŻYWICĄ
Prenumerata
Stopka Redakcyjna
Archiwum





 

 

TURYSTYCZNE TRASY LUBELSZCZYZNY

ROWEREM PRZEZ KRZCZONOWSKI
PARK KRAJOBRAZOWY
Tekst i zdjęcia: Jan Achremowicz


Aby dotrzeć do Parku należy wyruszyć z Lublina trasą nr 1, oznakowaną na niebiesko.
Na Lubelszczyźnie znajduje się wiele terenów, które można nazwać "skarbami natury", a których wciąż nie odkryli turyści, pomimo że leżą 20 - 30 km od stolicy regionu.
Jedną z takich enklaw jest Krzczonowski Park Krajobrazowy. Został utworzony w 1990 roku. Położony jest w centralnej części Wyżyny Lubelskiej, w malowniczym mezoregionie określanym jako Wyniosłość Giełczewska. Został utworzony w 1990 r. Zajmuje powierzchnię 12 421 ha, a jego otulina ponad 13 tys. ha. Znajduje się na terenie trzech gmin - Krzczonów i Jabłonna w powiecie lubelskim, oraz Rybczewice w powiecie Świdnik.
Chroni atrakcyjne krajobrazowo, niezbyt wysokie, choć długie wzniesienia, ostańce denudacyjne, malownicze doliny rzek i wąwozy. To mozaika pól, otaczających porośnięte lasami wzgórza.


Od niedawna Park i jego okolice można zwiedzać przemierzając na rowerze znakowane trasy - "Meandry Giełczewki". To system czterech tras wyznaczonych szosami przebiegającymi w rejonie Krzczonowa i Piask. Nazwa pochodzi od głównej rzeki przepływającej przez ten teren.
Rozpoczyna się nad Zalewem Zemborzyckim, następnie prowadzi doliną Czerniejówki, przez Skrzynice i Chmiel, w okolice Nowin Żukowskich - do leśnego rezerwatu "Chmiel" o powierzchni 25,70 ha. Dalej udajemy się w kierunku Olszanki. Po drodze mijamy inny, nieduży rezerwat o takiej samej nazwie jak wieś. Zajmuje 8,75 ha. Obydwa rezerwaty chronią fragmenty lasów grądowych i starodrzew dębowy.
Niedługo, po lewej stronie szosy do Krzczonowa miniemy cmentarz żołnierzy rosyjskich i austriackich z I wojny światowej.
Na rondzie w centrum Krzczonowa kierujemy się zgodnie z drogowskazem "Żuków 8 km".
Tuż obok ronda zabytkowy kościół parafialny z 1633 r. z osobno stojącą dzwonnicą. Obydwa obiekty otoczone murem z lubelskiego wapienia.
Następnie przez Krzczonów Sołtysy dojeżdżamy do rezerwatu florystyczno - leśnego "Las Królewski" (48,64 ha). Są tu stanowiska cieszynianki wiosennej, roślinności kserotermicznej i leśne źródła. Po jednej z nieopodal rozegranych bitew długo nie chowano poległych żołnierzy. Od zapachu, jaki wydzielały długo nie grzebane ciała, źródełko nazwano "Śmierdzącym".
Dalej droga wije się pod górę przez lasy, otaczające Walentynów. To chyba najładniej położona wieś w całym Parku. Przez Chodyłówkę docieramy do Bazaru. Tu kończymy 25-kilometrowy szlak

 

 


"Żółta" trasa nr 2 rozpoczyna się w Krzczonowie. Kierujemy się w kierunku Woli Sobieskiej. Po pokonaniu sporego wzniesienia za ostatnimi budynkami Krzczonowa - Sołtysów, wyjeżdżamy na otwartą przestrzeń, z której możemy podziwiać przepiękne widoki. Niebawem docieramy do Krzczonowa Trzeciego. (Uwaga! Po lewej stronie za ostatnimi gospodarstwami polny "skrót" do Walentynowa i inny z powrotem do Sołtysów. Również piękny krajobraz).
Podjeżdżamy do Sobieskiej Woli. Tu możemy chwilę odpocząć w dawnym podworskim parku, tuż za nowym kościołem.
Potem jedziemy do Dąbia i dalej do Pilaszkowic. Kiedyś należały do Sobieskich. Właśnie tu przyszły król Jan III, oczekiwał na miłosne listy od ukochanej Marysieńki, wtedy jeszcze żony Jana "Sobiepana" Zamoyskiego.
Przez Bazar docieramy do Częstoborowic. W pobliżu wsi miała miejsce jedna z bitew powstania styczniowego. Warto obejrzeć ciekawy kościół z XVII w. Następnie ruszamy przez Stryjno, Wygnanowice i Felin do Majdanu Polickiego i "Szabałowej Góry" (282 m n.p.m.).
To charakterystyczne wzniesienie - ostaniec denudacyjny, może być dobrym drogowskazem. Góruje nad okolicą, jest do połowy porośnięte lasem, a do połowy "łyse". Polną drogą zjeżdżamy do ostatnich budynków Antoniówki i "łapiemy" szosę do Nowin Żukowskich. Stąd mamy już z góry do rezerwatu "Chmiel". Przebyliśmy 35 km.
Trasa nr 3 (30 km), oznakowana na zielono rozpoczyna się w Olszance. Początkowo jedziemy wzdłuż rzeczki o takiej samej nazwie. Na końcu wsi podjazd w kierunku Żukowa Drugiego. Jakiś czas szosa prowadzi dawnym gościńcem, wiodącym aż z Piask. W pobliżu pierwszych zabudowań Żukowa warto skręcić w prawo, na leśną żużlówkę, aby odnaleźć pomnik partyzantów poległych podczas potyczki z Niemcami 24 lipca 1944 r.
Wracamy na trasę i kierujemy się w lewo do Kolonii Żuków. We wsi zachowały się jeszcze dawne budynki podworskie - mieszkania fornali, stodoły, spichlerze. Niektóre znajdują się już w zupełnej ruinie, inne są użytkowane do dziś. Dawny dwór zbudowany ok. 1840 r. stoi naprzeciwko nowego kościoła.
Jeżeli mamy nieco więcej czasu, warto przejść ciekawą ścieżką przyrodniczą. Zaczyna się ona za wsią na Kamiennej Górze, zwanej też "Wygonem". To nietypowe stanowisko górskiej rośliny - dziewięćsiła bezłodygowego. Stąd możemy powędrować przez Walentynów do "Lasu Królewskiego". (Należy mieć ze sobą mapę, bo trasa nie jest oznakowana)
Przejazd kontynuujemy przez Policzyznę i Stryjno do Wygnanowic. Tu warto odwiedzić kościół, który wcześniej był... dworską stodołą. Kolejny przystanek to Gardzienice, kiedyś należące do hetmana Stefana Czarnieckiego.
Następne etapy to Borek i Piaski. Stąd kierujemy się na Brzeziczki i Brzezice. Na odcinku Struża - Brzezice trasa przebiega polnymi drogami.
Najkrótsza, 17-kilometrowa jest trasa 4, oznakowana na czerwono. Rozpoczyna się w Woli Gardzienickiej. Zanim wyruszymy warto obejrzeć stary młyn wodny z początku XX wieku. Potem przez Gardzienice, Podzamcze i Siedliszczki docieramy do Biskupic.
Wyznaczenie tras zostało sfinansowane ze środków polsko-amerykańskiej Fundacji Wolności w ramach programów inicjatyw wiejskich, fundacji "Partnerstwo Dla Środowiska" z Krakowa i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Lublinie. Znakowanie zostało wykonane przez Zespół Szkół w Piaskach.


W okolicach Krzczonowskiego Parku Krajobrazowego jest jeszcze kilka ciekawych nie oznakowanych tras przebiegających polnymi drogami.
1. Z Piotrkówka jedziemy w kierunku Lewandowszczyzny. Za ostatnimi zabudowaniami, stojącymi po lewej stronie szosy, skręcamy pod górę. Po chwili jesteśmy na szczycie długiego wzniesienia, z którego roztacza się wspaniała panorama. Droga łączy się z szosą Krzczonów - Bychawa w Kosarzewie Dolnym.
2. Dojeżdżamy tylko do zakrętu szosy z Piotrkówka do Lewadowszczyzny. Potem ruszamy pod górę, w kierunku telewizyjnego masztu w Bożym Darze. W jego sąsiedztwie jest wspaniałe miejsce widokowe - 306 m n.p.m. Przy dobrej pogodzie widać z niego fabryczne kominy i wyższe bloki Lublina. Polny trakt doprowadzi nas do Kosarzewa Górnego.
3. W Gierniaku, za ostatnimi domami, przy prawej stronie szosy Lublin - Biłgoraj skręcamy w polną drogę. Po kilku kilometrach wśród pięknych widoków dotrzemy do Kajetanowa. Stąd możemy wrócić przez Giełczew szosą biłgorajską, lub przez Giełczew Doły i Radomirkę dojechać do Sobieskiej Woli.
4. W Olszance, nie dojeżdżamy do opisanego podjazdu w kierunku Żukowa. Wybieramy drogę biegnącą betonowymi płytami w prawo pod górę. To również fragment dawnego gościńca. Po przebyciu niecałego kilometra mijamy hydrofornię i dwa duże zbiorniki na wodę. Dalej przez Lipnik docieramy do szosy Krzczonów - Żuków w Sołtysach.