|
NUMER LUTOWY NR 2/ 2004 Czasopismo zalecane dla szkół przez Ministerstwo
Edukacji Narodowej
|
|
Ratujmy
MODRASZKA TELEJUSA !
Marcin Sielezniew
Katedra Entomologii Stosowanej SGGW
Anna Stankiewicz
Muzeum i Instytut Zoologii PAN
Modraszek telejus Maculinea teleius jest charakterystycznym
przedstawicielem zagrożonej środkowoeuropejskiej fauny związanej z
zanikającym obecnie typem krajobrazu. Środowisko jego życia, ekstensywnie
użytkowane zmiennowilgotne łąki odznaczające się wysoką bioróżnorodnością,
zostało niegdyś wytworzone przez człowieka w miejscu lasów. Niestety,
intensyfikacja rolnictwa, urbanizacja i osadnictwo, a także zaniechanie
jakiejkolwiek działalności z przyczyn ekonomicznych prowadzące do sukcesji
ekologicznej sprawiły, że takie zbiorowiska stają się coraz rzadsze. W
Europie Zachodniej modraszek telejus w wielu krajach zagrożony jest
wyginięciem lub też już wymarł. Od nas zależy czy Polska stanowiąca
obecnie ostoję tego gatunku na kontynencie również w tej materii "dogoni"
Europę nie wyciągając dostatecznych wniosków z doświadczeń innych.
 
1. Modraszek telejus
Biologii modraszka telejusa został poświęcony artykuł w listopadowym
numerze Przyrody Polskiej z 2001 roku. Przypomnijmy, że motyl ten należy
do swoistych arcydzieł przyrody i zasługuje na uwagę nie tylko ze względu
na urodę i rzadkość występowania, ale przede wszystkim dla niezwykłego
cyklu życiowego. Latem samice modraszka składają jaja do kwiatostanów
specyficznej rośliny krwiściąga lekarskiego, gdzie przebiega pierwsza
część życia gąsienic. Po 2-3 tygodniach żerowania larwy spadają na ziemię
i jeśli mają szczęście są adoptowane przez mrówki wścieklice (Myrmica).
Gąsienice wydzielają z gruczołu nektarowego słodką substancję zlizywaną
przez robotnice, które po trwającym kilkadziesiąt minut rytuale zabierają
je do mrowiska. Pod ziemią telejus spędza ok. 9 miesięcy żywiąc się
potomstwem gospodarzy, tu też przepoczwarcza się i wreszcie opuszcza je
jako postać dorosła. Aby populacja mogła przetrwać gniazda mrówek muszą
występować w wystarczającym zagęszczeniu, skombinowane przestrzennie z
rośliną żywicielską. Sytuację komplikuje fakt, że nie wszystkie wścieklice
są jednako odpowiednie. W Polsce gospodarzami telejusa są: Myrmica rubra,
M. scabrinodis i M. gallienii. Zarastanie łąk sprawia, że "przyjazne"
gatunki zastępuje M. ruginodis, która nie daje larwom motyla szans na
przeżycie.
 
Warszawa jest prawdopodobnie jedyną stolicą europejską, na terenie której
znajdują się populacje tego niezwykłego gatunku. Dzięki naszej inicjatywie
i energicznym działaniom Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody dwie z nich
znajdujące się w południowej części miasta, w okolicach Wilanowa otrzymały
już status użytków ekologicznych rozporządzeniem Wojewody Mazowieckiego.
Niestety, ponieważ są one małe i izolowane, to w dłuższej perspektywie
czasu biorąc pod uwagę nieuniknioną zabudowę terenów przyległych mogą nie
zagwarantować przetrwania gatunku w Warszawie. Znacznie większe szanse
miałaby bardzo duża populacja zamieszkująca teren w pobliżu północnej
granicy miasta, ale i jej los stoi pod znakiem zapytania. Telejusowe łąki
na Bielanach, poprzedzielane pasami ogródków działkowych i zadrzewień,
mają łączną powierzchnie ok. 5 ha i szacujemy, że co roku pojawia się tam
kilka tysięcy dorosłych osobników. Obecność modraszka telejusa jest
również wskaźnikiem wysokiej wartości przyrodniczej całego terenu, o czym
świadczą obserwacje innych cennych elementów fauny i flory.
 
Enklawa modraszka telejusa (zdjęcia - autorzy)
Obszar występowania motyla stanowi łakomy kąsek dla inwestorów
budowlanych. Zresztą część łąk, na szczęście mniej wartościowa
przyrodniczo, już zamieniła lub zamienia się w osiedle domków
jednorodzinnych. W miejscowym planie zagospodarowania pochodzącym z 1994
roku przewidziano tu zabudowę mieszkalno-usługową, która w świetle
obowiązujących przepisów (o zgrozo!) nie wymagała nawet ekspertyzy o
wpływie na środowisko. Na dokładkę w bezpośrednim sąsiedztwie przewidziane
jest poprowadzenie arterii komunikacyjnej. Przepisy prawne umożliwiły
tylko czasową ochronę stanowiska. Okres ten jednak właśnie dobiegł końca i
w tej chwili wszystko zależy od decyzji wojewody. Jeśli przychyli się on
do pozytywnej opinii Wojewódzkiej Komisji Ochrony Przyrody i popisze
przygotowane przez Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody rozporządzenie o
utworzeniu użytku ekologicznego modraszek telejus będzie teoretycznie
bezpieczny. Praktycznie jednak będzie to tylko początek dalekiej i wcale
nie prostej drogi do faktycznej ochrony populacji. Prawie cały teren
znajduje się w rękach prywatnych właścicieli, dla których taka decyzja
będzie oznaczała ograniczenie prawa do korzystania z ich własności i
umożliwi im ubieganie się o odszkodowania na drodze sądowej. Tych
ostatnich trudno zresztą winić za chęć sprzedaży łąk pod zabudowę w
obecnej sytuacji ekonomicznej Polski. Trzeba również pamiętać o tym, że to
oni sami i ich przodkowie nieświadomie wykreowali warunki życia populacji
modraszka. Niewątpliwe najbardziej korzystnym rozwiązaniem dla wszystkich
(oprócz inwestorów!) byłby wykup choćby części stanowiska i stworzenie tam
bezcennej enklawy bioróżnorodności. Już 1-2 hektarowy obszar może
podtrzymywać zdolną do przeżycia populację modraszka przez dziesiątki lat
pod warunkiem respektowania planu ochrony czynnej.
Niestety, wykupem stanowiska nie jest zainteresowany Prezydent Warszawy,
mimo możliwości prawnych i środków finansowych potencjalnie dostępnych w
przeróżnych funduszach. Deklaruje jedynie konieczność ochrony - ale w tym
przypadku to zbyt mało.
 
1.W mrowisku 2. Stanowisko motyli
Prawie rok temu w warszawskim Ratuszu Wojewódzki Konserwator Przyrody
pani Anna Ronikier-Dolańska zorganizowała spotkanie poświęcone sytuacji i
perspektywie ochrony modraszka. Niestety, mimo zaproszenia nie zjawił się
na nim nikt z biura prezydenta stolicy, którego siedziba mieści się w tym
samym budynku! Byli natomiast obecni przedstawiciele Ministerstwa Ochrony
Środowiska, Ligi Ochrony Przyrody, Ekofunduszu, Stowarzyszenia "Chrońmy
Mokradła", Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot, kilku innych organizacji,
oraz mediów. Odczytane zostały opinie autorytetów w dziedzinie ochrony
motyli: prof. Jarosława Buszki kierującego od 20 lat programem "Atlasu
rozmieszczenia motyli dziennych w Polsce"; Dr. Josefa Settele koordynatora
finansowanego przez UE projektu poświęconego badaniom modraszków Maculinea
w kontekście wykorzystania ich jako narzędzi ochrony ekosystemów łąkowych;
Dr. Martina Warrena - dyrektora Brytyjskiego Towarzystwa Ochrony Motyli
(największej tego typu organizacji w Europie) i współautora Europejskiej
Czerwonej Księgi Motyli oraz Dr. Irmy Wynhoff z Holenderskiego Towarzystwa
Ochrony Motyli, która była inicjatorką udanej reintrodukcji modraszka
telejusa w Holandii. Eksperci podkreślali wartość stanowiska,
podtrzymującego populację żyjącą na północnej granicy zasięgu, ale również
całego ekosystemu - unikalnego ze względu na swoje położenie, wartości
naukowe i edukacyjne. Polska, według nich, ma szczęście być jedną z
głównych ostoi modraszka telejusa, co wiąże się ze specjalną
odpowiedzialnością za jego ochronę. Populacja znajdująca się tak blisko
serca Warszawy może być uważana jako atut zarówno miasta jak i całego
kraju.

W przypadku ochrony, stanowisko może stać się bezsporną manifestacją
zaangażowania Polski w rozwój zrównoważony oraz ochronę skarbów natury.
Trzeba również, że modraszek telejus jest nie tylko gatunkiem chronionym w
naszym kraju, ale znajduje się także w Europejskiej Czerwonej Księdze
Motyli oraz w załączniku II Konwencji Berneńskiej. W rozdziale III,
artykule 6 tego dokumentu, ratyfikowanego przez Polskę w 1996 roku,
czytamy: "Każda z umawiających się strona podejmie właściwe i niezbędne
przedsięwzięcia ustawodawcze i administracyjne, aby zapewnić szczególną
ochronę gatunków dzikiej fauny, wymienionych w załączniku II".
W tym świetle argumentacja biura prezydenta Warszawy mówiąca, że motyl ten
nie jest w naszym kraju zagrożony wyginięciem, bo w Polskiej Czerwonej
Księdze otrzymał status "mniejszej troski" wskazuje, niestety, na pewną
krótkowzroczność i zaściankowość myślenia. Nam jako naukowcom pozostaje
mieć nadzieje, że wyniki naszych badań nie będą pamiątkami po populacjach,
a może i gatunkach, które wyginą w Polsce na skutek braku wyobraźni oraz
nieumiejętności wyciągania wniosków ze smutnych doświadczeń innych.
Jeżeli chcielibyście Państwo pomóc wojewodzie mazowieckiemu w decyzji
dotyczącej losu warszawskiego stanowiska modraszka telejusa wyślijcie,
prosimy, swoje opinie pod adresem:
Sz. P. Leszek Mizieliński
Wojewoda Mazowiecki
Plac Bankowy 3/5
00-950 Warszawa
|