Strona główna LUTY W PUSZCZY I  W LESIE Krótko NIEZAPOMINAJKA TATRY


NUMER 
LUTOWY
NR 2/ 2004

Czasopismo zalecane dla szkół przez Ministerstwo Edukacji Narodowej

 

   

BIULETYN      
EKO - EDUKACYJNY
Walentyna Rakiel-Czarnecka
RATUJMY KASZTANOWCE
Małgorzata Falęcka-Jabłońska
LOLIMPIADA WIEDZY EKOLOGICZNEJ (...)
OBCHODY 75-LECIA LOP W OKRĘGU JELENIOGÓRSKIM
Wiktor Pawłowski
ZACHOWANIE PTAKÓW ZIMUJĄCYCH W MIEŚCIE
Włodzimierz Stachoń
LUTY W PUSZCZY I W LESIE
Marzenna Stempień-Sałek
MAGURSKI PARK NARODOWY
Łukasz Łukasik
ZIMOWE MYSZOŁOWY
Iwona Erenc
KLIMAT TATR A GROŹNE ZJAWISKA POGODOWE
Tomasz Lippoman
BIAŁOWIESKIE MIEJSCA MOCY
Ewa Grelewska
W STOLICY TYSIĄCA JEZIOR
Jan Achremowicz
ROWEREM PRZEZ KRZCZONOWSKI PARK KRAJOBRAZOWY
Hanna Sikora 
DĘBIK - MAŁY WĘDROWIEC
Marcin Sielezniew, Anna Stankiewicz
RATUJMY MODRASZKA TELEJUSA
Stanisław Głowacki
LASY PACHNĄCE ŻYWICĄ
Prenumerata
Stopka Redakcyjna
Archiwum





 

 

Ratujmy
MODRASZKA TELEJUSA !


Marcin Sielezniew
Katedra Entomologii Stosowanej SGGW
Anna Stankiewicz
Muzeum i Instytut Zoologii PAN


Modraszek telejus Maculinea teleius jest charakterystycznym przedstawicielem zagrożonej środkowoeuropejskiej fauny związanej z zanikającym obecnie typem krajobrazu. Środowisko jego życia, ekstensywnie użytkowane zmiennowilgotne łąki odznaczające się wysoką bioróżnorodnością, zostało niegdyś wytworzone przez człowieka w miejscu lasów. Niestety, intensyfikacja rolnictwa, urbanizacja i osadnictwo, a także zaniechanie jakiejkolwiek działalności z przyczyn ekonomicznych prowadzące do sukcesji ekologicznej sprawiły, że takie zbiorowiska stają się coraz rzadsze. W Europie Zachodniej modraszek telejus w wielu krajach zagrożony jest wyginięciem lub też już wymarł. Od nas zależy czy Polska stanowiąca obecnie ostoję tego gatunku na kontynencie również w tej materii "dogoni" Europę nie wyciągając dostatecznych wniosków z doświadczeń innych.


1. Modraszek telejus

Biologii modraszka telejusa został poświęcony artykuł w listopadowym numerze Przyrody Polskiej z 2001 roku. Przypomnijmy, że motyl ten należy do swoistych arcydzieł przyrody i zasługuje na uwagę nie tylko ze względu na urodę i rzadkość występowania, ale przede wszystkim dla niezwykłego cyklu życiowego. Latem samice modraszka składają jaja do kwiatostanów specyficznej rośliny krwiściąga lekarskiego, gdzie przebiega pierwsza część życia gąsienic. Po 2-3 tygodniach żerowania larwy spadają na ziemię i jeśli mają szczęście są adoptowane przez mrówki wścieklice (Myrmica). Gąsienice wydzielają z gruczołu nektarowego słodką substancję zlizywaną przez robotnice, które po trwającym kilkadziesiąt minut rytuale zabierają je do mrowiska. Pod ziemią telejus spędza ok. 9 miesięcy żywiąc się potomstwem gospodarzy, tu też przepoczwarcza się i wreszcie opuszcza je jako postać dorosła. Aby populacja mogła przetrwać gniazda mrówek muszą występować w wystarczającym zagęszczeniu, skombinowane przestrzennie z rośliną żywicielską. Sytuację komplikuje fakt, że nie wszystkie wścieklice są jednako odpowiednie. W Polsce gospodarzami telejusa są: Myrmica rubra, M. scabrinodis i M. gallienii. Zarastanie łąk sprawia, że "przyjazne" gatunki zastępuje M. ruginodis, która nie daje larwom motyla szans na przeżycie.

 

 


Warszawa jest prawdopodobnie jedyną stolicą europejską, na terenie której znajdują się populacje tego niezwykłego gatunku. Dzięki naszej inicjatywie i energicznym działaniom Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody dwie z nich znajdujące się w południowej części miasta, w okolicach Wilanowa otrzymały już status użytków ekologicznych rozporządzeniem Wojewody Mazowieckiego. Niestety, ponieważ są one małe i izolowane, to w dłuższej perspektywie czasu biorąc pod uwagę nieuniknioną zabudowę terenów przyległych mogą nie zagwarantować przetrwania gatunku w Warszawie. Znacznie większe szanse miałaby bardzo duża populacja zamieszkująca teren w pobliżu północnej granicy miasta, ale i jej los stoi pod znakiem zapytania. Telejusowe łąki na Bielanach, poprzedzielane pasami ogródków działkowych i zadrzewień, mają łączną powierzchnie ok. 5 ha i szacujemy, że co roku pojawia się tam kilka tysięcy dorosłych osobników. Obecność modraszka telejusa jest również wskaźnikiem wysokiej wartości przyrodniczej całego terenu, o czym świadczą obserwacje innych cennych elementów fauny i flory.


Enklawa modraszka telejusa (zdjęcia - autorzy)


Obszar występowania motyla stanowi łakomy kąsek dla inwestorów budowlanych. Zresztą część łąk, na szczęście mniej wartościowa przyrodniczo, już zamieniła lub zamienia się w osiedle domków jednorodzinnych. W miejscowym planie zagospodarowania pochodzącym z 1994 roku przewidziano tu zabudowę mieszkalno-usługową, która w świetle obowiązujących przepisów (o zgrozo!) nie wymagała nawet ekspertyzy o wpływie na środowisko. Na dokładkę w bezpośrednim sąsiedztwie przewidziane jest poprowadzenie arterii komunikacyjnej. Przepisy prawne umożliwiły tylko czasową ochronę stanowiska. Okres ten jednak właśnie dobiegł końca i w tej chwili wszystko zależy od decyzji wojewody. Jeśli przychyli się on do pozytywnej opinii Wojewódzkiej Komisji Ochrony Przyrody i popisze przygotowane przez Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody rozporządzenie o utworzeniu użytku ekologicznego modraszek telejus będzie teoretycznie bezpieczny. Praktycznie jednak będzie to tylko początek dalekiej i wcale nie prostej drogi do faktycznej ochrony populacji. Prawie cały teren znajduje się w rękach prywatnych właścicieli, dla których taka decyzja będzie oznaczała ograniczenie prawa do korzystania z ich własności i umożliwi im ubieganie się o odszkodowania na drodze sądowej. Tych ostatnich trudno zresztą winić za chęć sprzedaży łąk pod zabudowę w obecnej sytuacji ekonomicznej Polski. Trzeba również pamiętać o tym, że to oni sami i ich przodkowie nieświadomie wykreowali warunki życia populacji modraszka. Niewątpliwe najbardziej korzystnym rozwiązaniem dla wszystkich (oprócz inwestorów!) byłby wykup choćby części stanowiska i stworzenie tam bezcennej enklawy bioróżnorodności. Już 1-2 hektarowy obszar może podtrzymywać zdolną do przeżycia populację modraszka przez dziesiątki lat pod warunkiem respektowania planu ochrony czynnej.
Niestety, wykupem stanowiska nie jest zainteresowany Prezydent Warszawy, mimo możliwości prawnych i środków finansowych potencjalnie dostępnych w przeróżnych funduszach. Deklaruje jedynie konieczność ochrony - ale w tym przypadku to zbyt mało.



1.W mrowisku 2. Stanowisko motyli

Prawie rok temu w warszawskim Ratuszu Wojewódzki Konserwator Przyrody pani Anna Ronikier-Dolańska zorganizowała spotkanie poświęcone sytuacji i perspektywie ochrony modraszka. Niestety, mimo zaproszenia nie zjawił się na nim nikt z biura prezydenta stolicy, którego siedziba mieści się w tym samym budynku! Byli natomiast obecni przedstawiciele Ministerstwa Ochrony Środowiska, Ligi Ochrony Przyrody, Ekofunduszu, Stowarzyszenia "Chrońmy Mokradła", Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot, kilku innych organizacji, oraz mediów. Odczytane zostały opinie autorytetów w dziedzinie ochrony motyli: prof. Jarosława Buszki kierującego od 20 lat programem "Atlasu rozmieszczenia motyli dziennych w Polsce"; Dr. Josefa Settele koordynatora finansowanego przez UE projektu poświęconego badaniom modraszków Maculinea w kontekście wykorzystania ich jako narzędzi ochrony ekosystemów łąkowych; Dr. Martina Warrena - dyrektora Brytyjskiego Towarzystwa Ochrony Motyli (największej tego typu organizacji w Europie) i współautora Europejskiej Czerwonej Księgi Motyli oraz Dr. Irmy Wynhoff z Holenderskiego Towarzystwa Ochrony Motyli, która była inicjatorką udanej reintrodukcji modraszka telejusa w Holandii. Eksperci podkreślali wartość stanowiska, podtrzymującego populację żyjącą na północnej granicy zasięgu, ale również całego ekosystemu - unikalnego ze względu na swoje położenie, wartości naukowe i edukacyjne. Polska, według nich, ma szczęście być jedną z głównych ostoi modraszka telejusa, co wiąże się ze specjalną odpowiedzialnością za jego ochronę. Populacja znajdująca się tak blisko serca Warszawy może być uważana jako atut zarówno miasta jak i całego kraju.

W przypadku ochrony, stanowisko może stać się bezsporną manifestacją zaangażowania Polski w rozwój zrównoważony oraz ochronę skarbów natury. Trzeba również, że modraszek telejus jest nie tylko gatunkiem chronionym w naszym kraju, ale znajduje się także w Europejskiej Czerwonej Księdze Motyli oraz w załączniku II Konwencji Berneńskiej. W rozdziale III, artykule 6 tego dokumentu, ratyfikowanego przez Polskę w 1996 roku, czytamy: "Każda z umawiających się strona podejmie właściwe i niezbędne przedsięwzięcia ustawodawcze i administracyjne, aby zapewnić szczególną ochronę gatunków dzikiej fauny, wymienionych w załączniku II".
W tym świetle argumentacja biura prezydenta Warszawy mówiąca, że motyl ten nie jest w naszym kraju zagrożony wyginięciem, bo w Polskiej Czerwonej Księdze otrzymał status "mniejszej troski" wskazuje, niestety, na pewną krótkowzroczność i zaściankowość myślenia. Nam jako naukowcom pozostaje mieć nadzieje, że wyniki naszych badań nie będą pamiątkami po populacjach, a może i gatunkach, które wyginą w Polsce na skutek braku wyobraźni oraz nieumiejętności wyciągania wniosków ze smutnych doświadczeń innych.
Jeżeli chcielibyście Państwo pomóc wojewodzie mazowieckiemu w decyzji dotyczącej losu warszawskiego stanowiska modraszka telejusa wyślijcie, prosimy, swoje opinie pod adresem:
Sz. P. Leszek Mizieliński
Wojewoda Mazowiecki
Plac Bankowy 3/5
00-950 Warszawa